Chciałbym, aby Stowarzyszenie PROMENTOR w kolejnych latach było dostarczycielem wysokiej jakości usług, cenionym Partnerem dla biznesu i organizacji poza-biznesowych, oraz organizacją, do której osoby pełniące role Mentora chcą należeć – mówi Tomasz Wański prezes Stowarzyszenia Mentorów PROMENTOR, które świętuje właśnie Jubileusz 5-lecia istnienia. Jaką drogę przeszło Stowarzyszenie przez te pięć lat, jakie projekty udało się zrealizować, a które są jeszcze w planach? Na te pytania odpowiada prezes Stowarzyszenia Tomasz Wański.

1.Jak zmieniło się Stowarzyszenie PROMENTOR po pięciu latach – pierwsze skojarzenie?

Tomasz Wański: Profesjonalizacja : mamy strategię i według niej działamy, mamy produkty aprobowane przez ważną organizację edukacyjną na poziomie europejskim, wciąż się uczymy, mamy i rozszerzamy bazę wiedzy.

2. Jaka była pierwsza strategia Stowarzyszenia kiedy zaczynaliście, co było głównym celem?

T.W. Pierwsza myśl to było: rozwijać się jako mentorzy i budować ramy organizacyjne dla rozwoju mentoringu w Polsce.

3. Które z celów jakie sobie stawialiście udało się zrealizować w pełni, a które wciąż są w trakcie realizacji?

T.W. Te w pełni to: projekty edukacyjne dla oświaty – Szkoła Mentorów Oświaty, konferencje; edukacja dla mentorów potwierdzona europejskimi certyfikatami – Międzynarodowy Kurs Mentoringu PROMENTOR, teraz Szkoła Mentorów PROMENTOR, oraz ciągły proces rozwoju umiejętności mentorskich czyli choćby edukacja na Zjazdach.
A te wciąż realizowane: upowszechnianie wiedzy o mentoringu i zapewnienie wysokiego poziomu mentorów w Polsce – mam wrażenie, że można w tym zakresie zrobić o wiele więcej.

4. Co było najtrudniejsze w działalności Stowarzyszenia?

T.W. Najtrudniejsze było i jest zapewnienie atrakcyjności Stowarzyszenia dla jego członków. Duża różnorodność potrzeb, charakterów, oczekiwań zmusza do ciągłego wysiłku. Równolegle – wyzwaniem jest budowanie zaangażowania Członków w działania Stowarzyszenia.

5. Z czego dzisiaj jesteś najbardziej dumny jako Prezes?

T.W. Jestem dumny z pięciu lat istnienia i ciągłej profesjonalizacji naszych działań. I jednocześnie jestem dumny z Członków – z tego, że w Stowarzyszeniu jest tyle osób widzących w nim wartościową ofertę, działających i poświęcających swój czas i energię dla Stowarzyszenia i Koleżanek / Kolegów.

6. Gdybyś mógł cofnąć czas, to co dziś zrobiłbyś inaczej?

T.W. Dziś wiem, że można było kilka inicjatyw zrealizować szybciej, ale …. ja się przede wszystkim koncentruję na przyszłości. Z przeszłości tylko wyciągam wnioski.

7. Jaka jest dziś pozycja PROMENTORA w kontekście tego, co dzieje się na rynku mentoringowym w Polsce?

T.W. Obecnie na rynku mentoringowym jest kilka podmiotów. Chciałbym uniknąć porównywania naszego Stowarzyszenia z innymi – działamy nieco inaczej, mamy różne strategie i cele, idziemy trochę innymi drogami. To co ważne – uważamy, że warto stworzyć forum współpracy i współdziałania na rynku. Wkrótce wystąpimy z inicjatywą w tym zakresie, ale to są na razie plany, choć już dość konkretne.

8. Jaka jest wizja Stowarzyszenia na następne 5 lat?

T.W. Nasza wizja, nieodmienna od kilku lat, to: „Stać się rekomendowanym i cenionym partnerem w rozwoju i wdrażaniu działań mentoringowych”. Tej wizji podporządkowujemy nasze inicjatywy i bieżącą aktywność. A mówiąc konkretniej: zbudowanie pozycji Stowarzyszenia jako dostarczyciela wysokiej jakości usług, cenionego partnera dla biznesu i organizacji poza-biznesowych. A także jako organizacji, do której osoby pełniące role Mentora, chcą należeć.

Katarzyna Hnat