Języki świata posiadają swoje zasady gramatyczne, w tym w zakresie składni, czyli m.in. szyku zdania. Niektóre z języków posiadają mocne ograniczenia, a zmiana szyku jest równoznaczna z popełnieniem błędu. Takie zasady obowiązują w języku niemieckim (orzeczenie na drugim miejscu w zdaniu) czy w łacinie. Język polski ma akurat w tym przypadku (niezależnie od innych licznych utrudnień) udogodnienia, ponieważ zakłada wiele wersji budowy zdania pod względem kolejności występujących w nim wyrazów. Daje to możliwość celowego operowania szykiem w celach artystycznych – pisze Piotr Wiroński autor cyklu “Efektywny język pisany trenera i mentora. Zapraszamy na część 7 cyklu, tym razem mowa będzie o szyku w zdaniu.

            Definiując środek stylistyczny, jakim jest inwersja, stwierdzamy, że to środek polegający na zmianie szyku zdania. Zaraz, ale jeśli mówimy o zmianie, to znaczy, że znamy stan początkowy, a przecież właśnie stwierdziliśmy, że wersji szyku polskiego zdania może być kilka. Którą zatem uznamy za wyjściową, by móc określić, czy nastąpiła zmiana szyku, czy mamy do czynienia z inwersją? Faktycznie, nie można jednoznacznie ustalić „obowiązującej” wersji podstawowej, jednak istnieją takie szyki zdań, które brzmią naturalnie (tzw. przeciętny obywatel użyłby właśnie któregoś z tych układów wyrazów) i nienaturalnie ułożone (choć, uwaga, nadal poprawne!). Te ostatnie właśnie będą inwersją, która celowo ma zwrócić uwagę (wyróżnić) określone słowo w zdaniu.

            Słowo wyróżnione znajduje się na końcu zdania (na nie w nienaturalnym szyku najmocniej zwracamy uwagę), ewentualnie na początku. I jak na prostym przykładzie widać: „Idę do kina dziś wieczorem” nie wzbudza szczególnego zastanowienia, ale „Dziś wieczorem idę do kina” wyraźnie podkreśla odbiorcy sposób zagospodarowania czasu dzisiejszego wieczora. Tak samo można świadomie kształtować wygodny szyk w zdaniach biznesowych, jeśli świadomie chcemy uczulić czytającego nasz artykuł, zaproszenie itd. na konkretne słowo, np. „W ramach naszych spotkań samorozwojowych odbędzie się warsztat specjalny”. Od razu podkreślamy wyjątkowość spotkania, choć inwersja była niewielka – zamieniliśmy kolejnością  tylko dwa ostatnie wyrazy. Inny przykład: „Język pisany wymaga od trenera szczególnej staranności” jest zdaniem z naturalnym szykiem. Popatrzmy jak zmienia się emocjonalne brzmienie przy inwersji: „Szczególnej staranności wymaga od mentora język pisany”. Spowodowaliśmy podwójny akcent, ponieważ zwraca się teraz uwagę na stojące na początku zdania dopełnienie („szczególnej staranności”) i równocześnie podmiot („język pisany”), który nietypowo znalazł się na końcu zdania.

Pamiętajmy jednak, że ze względu na część zdania niektóre, jakie reprezentują określone słowa w odmianie i tak niektóre naturalnie wypadają na końcu i wówczas ich zaakcentowanie poprzez inwersję będzie przesunięciem na początek. A zatem w zdaniu: „Coraz modniejsze stają się mentoriale i szkolenia z zarządzania międzypokoleniowego” nie ma inwersji. Dopełnienie określające zakres szkoleń naturalnie znajduje się na końcu tego zdania. Jeżeli chcemy zaakcentować właśnie tę treść w zdaniu, musimy przesunąć ją na początek i wówczas słysząc (czytając): „Mentoriale i szkolenia z zarządzania międzypokoleniowego stają się coraz modniejsze” utkwi nam w pamięci temat rozwojowy, o których mowa.

            Pamiętając o inwersji i chcąc akcentować ważne dla nas wyrazy sprawdźmy najpierw, który układ słów w zdaniu brzmi naturalnie i jak przestawić wyrazy tak, by wyróżniał się ten istotny dla nas do podkreślenia. Nie musimy przy tym wyszukiwać udziwnionych kombinacji. Czasem, co prezentował jeden z powyższych przykładów, wystarczy tylko zamienić ze sobą dwa słowa.

c.d.n.

admin